Wysłany: Pon Sie 07, 2006 11:04 am Wariacja na dwa palce
Zobacz mnie w środku. Więc wbiłam się w nią głębiej, ale nic nie widziałam. Jak tam twój synek? Przestań. Kochaj mnie teraz. Ok. Kocham przecież nie przerywam. Kocham ją i pytam jak się ma jej mały synek. Czy nie płacze w nocy jak ona zabawia się ze mną, a ja z nią. Jeśli nie przestaniesz. Przestanę jeśli chcesz. Proszę nie przestawaj. Kochaj mnie szybciej. Więc pierdolę ją w zawrotnej szybkości i sobie myślę, zostaw to mała, jedyne co robisz to pierdolisz tą laskę. Nie przejmuj się dzieckiem. Czy to twoje dziecko. Czy ty je wychowujesz? Nie myśl o chłopcu, którego wychowuje matka bez męża. Dziewczyna, która najbardziej lubi dziewczęce pieszczoty i całą tą ręczną wariację na dwa palce.
(...)
Pamiętam pochwę
Nie pamiętam twarzy
(...)
Kiedy agnieszka była mała, narysowała na lekcji syrenkę z dużymi piersiami i pani powiedziała na cały głos w klasie, że jest zboczona. Ciekawe co by teraz powiedziała, gdyby zobaczyła jak się całuje z tą mężatką.
(...)
Ta kobieta ma taki skalisty brzeg
O który się rozpieprzam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum