Wysłany: Sob Kwi 03, 2010 10:11 am Jak zasypiają dziewczyny ...
Opowiadanie pochodzi z adresu www.szkice.feen.pl - jego autorka jest damakarro, ilustracje wykonała happynka.
Kopiowanie do celów niekomercyjnych dozwolone jest tylko pod warunkiem podania źródła i autorów.
"Jak zasypiają dziewczyny" ... cz. 1
Oglądałam wieczorne wiadomości, kiedy zadzwonił telefon. Wstałam z tapczanu i poszłam do przedpokoju żeby odebrać.
-Tak, słucham-rzuciłam lekko do słuchawki.
-Cześć Monika, mówi Robert-odezwał się głos kolegi z drugiej strony.
-Cześć-odpowiedziałam.
-Słuchaj Monika mam problem i potrzebuję pomocy...
-Co się stało spytałam.
-Aaaach...Sąsiad mieszkający nade mną zalał mi mieszkanie. Potrzebuję noclegu na jakieś dwie trzy noce, czy mogłabyś udzielić mi swojej gościny, aż wszystkiego tu nie uporządkuję? Pomożesz, proszę?- ostatnie dwa słowa wypowiedział błagalnym tonem.
-Oczywiście-odpowiedziałam bez namysłu.
-Dziękuję, niedługo przyjadę-powiedział.
-Dobrze, będę czekać-odpowiedziałam.
-To do zobaczenia u ciebie, pa!
-Pa!- Pożegnałam Roberta i odłożyłam słuchawkę.
Godzinę później siedziałam z kolegą w pokoju gościnnym na tapczanie i wsłuchiwałam się historię o zalanym mieszkaniu.
-Naprawdę miałeś pecha- powiedziałam, kiedy skończył opowiadać. -Dobrze, że mieszkanie masz ubezpieczone, przynajmniej remont zrobisz. Jeżeli chcesz, to chętnie ci pomogę, wiesz, że na mnie możesz liczyć.
-I tak dużo dla mnie zrobiłaś, przyjmując mnie pod swój dach-odpowiedział z szerokim uśmiechem kładąc swoją dłoń na mojej.
Poczułam, że się rumienię.
-Daj spokój, przecież wiesz, że lubię pomagać. Szybko cofnęłam rękę i spojrzałam na zegarek. -O mamo, to już prawie jedenasta-zerwałam się na równe nogi. Robert patrzył na mnie zaskoczony. -Muszę iść już spać, wstaję do pracy, o 6:00,więc chciałabym się wyspać, ty pewnie też jesteś zmęczony po tych przeżyciach.
-Co? Ach tak prawda praca. Masz rację. Dziękuję jeszcze raz-odpowiedział. -Życzę dobrej nocy i....Spokojnych snów-uśmiechnął się lekko.
-Dobranoc-rzuciłam krótko i poszłam do swojego pokoju. Zrzuciłam z siebie koszulkę i dresy, które wkładałam na siebie po kąpieli-nie lubiłam płaszczy kąpielowych ani szlafroków-i naga wsunęłam się pod kołdrę do swojego łóżka. Leżałam przez chwilę na plecach i słuchałam, co dzieje się za ścianą, ale panowała zupełna cisza. Pewnie też się położył. Wyciągnęłam rękę w kierunku lampki i zgasiłam światło. Odwróciłam się na lewy bok, nogi podkuliłam pod brzuch, dłonie wsunęłam pod poduszkę kładąc jedną dłoń na drugiej, tak żebym mogła miękko wtulić w nią twarz. Wzięłam głęboki wdech i spokojnie wypuściłam powietrze. Robert. Znałam go od podstawówki. Od chwili, gdy się poznaliśmy dogadywaliśmy się ze sobą bardzo dobrze. Mogliśmy liczyć na wzajemną pomoc w nauce, a potem w życiu dorosłym. Zawsze traktowałam go jako kumpla. Do czasu. Nie wiedziałam jak i kiedy zaczął mnie bardziej interesować jako mężczyzna, ale nigdy nie robiłam sobie żadnych nadziei by mogło łączyć nas coś więcej niż dobra znajomość. Głupia jesteś i tyle-zganiłam siebie w myślach-on jest twoim kolegą i tak masz go traktować. Zamknęłam oczy wzięłam jeszcze kilka głębszych wdechów i oddaliłam się w krainę snów. Nie miałam pojęcia, że mężczyzna leżący za ścianą myśli prawie dokładnie to samo o mnie, co ja o nim, że podobam mu się jako kobieta i też nie robił sobie nadziei względem mojej osoby.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum